Podczas dzisiejszego happeningu kandydat PiS do Sejmu Marcin Horała wraz z przedstawicielami Forum Młodych PiS uruchomił budzik po biurem poselskim posłanki PO Teresy Hoppe.

Chcemy w ten sposób zrobić symboliczną pobudkę posłom PO – tłumaczył Horała – choć najlepszą pobudkę zrobią im obywatele w dniu wyborów 25 października.

Dlaczego zdaniem działaczy PiS gdyńscy posłowie Platformy „przespali” kadencję? Poseł  pełni swoją funkcję zawodowo, dysponuje też biurem poselskim i jego pracownikami, którzy pomagają mu w obowiązkach. Radny miasta natomiast to funkcja pełniona społecznie. Marcin Horała łączy ją z pracą zarobkową w prywatnej firmie na pełnym etacie. Pomimo tego porównanie statystyk z mijającej kadencji Sejmu oraz ostatniej pełnej kadencji samorządu pokazuje, iż w możliwych do policzenia wskaźnikach aktywności Marcin Horała wyprzedza trzech gdyńskich posłów PO razem wziętych. Szczegóły prezentujemy w poniższej tabeli.

 

Teresa Hoppe Tadeusz Aziewicz Marek Biernacki Posłowie PO razem (Sejm VII Kadencji) Marcin Horała (Rada Miasta VI Kadencji)
Interpelacje + zapytania + pytania w sprawach bieżących (razem)

27

5

6

38

187

Wystąpienia na posiedzeniach Sejmu/Rady Miasta

51

32

14

97

173

 

Liczby nie kłamią. To oczywiście tylko pewien, policzalny wycinek pracy posłów i radnych. Niemniej patrząc na te statystyki można powiedzieć, że gdyńscy posłowie PO nie dali z siebie wszystkiego w służbie mieszkańcom. Czas przerwać ten błogi spoczynek!  Mieszkańcy Gdyni zasługują  aby w Sejmie reprezentował ich ktoś, kto właśnie da z siebie wszystko, kto będzie dla nich ciężko pracował. Tak działałem w radzie miasta i tak będę działał w Sejmie jeżeli taka będzie wola wyborców – podsumował Marcin Horała.